Fotoblog Archiwa: Ludzie - Fotoblog

 Magda w kolorze …

Magda w kolorze …, to kontynuacja prezentowanej ostatnio sesji w tonacji czarno białej. Duża liczba zdjęć spowodowała podział wpisu na dwie osobne galerie. Sam nie jestem pewien czy wolę zdjęcia monochromatyczne, czy jednak kolor … Czasem bronią się jedne innym razem drugie… Wszystkie zdjęcia zostały poddane podstawowej korekcie w Adobe Lightroom. Nie chcąc się powtarzać odsyłam do mojego poprzedniego wpisu „Magda M” dotyczącego ujęć monochromatycznych. Mam nadzieję, że mimo zatrważającej ilości zdjęć na stronie poświęcą Państwo czas na zapoznanie się z moimi pracami. Polecam również blog ze zdjęciami mojej Żony Moniki, która mimo swojego pięknego stanu towarzyszy mi podczas fotografowania i sama sięga po aparat. Blog Żony ze zdjęciami Magdy można znaleźć pod adresem m.weremiuk.radom.pl.

 Magda M – portret muzyczny

Pierwsza odsłona sesji portetowej z Magdą M. Tym razem ze względu na ilość moim zdaniem przyjemnych wodbiorze zdjęć postanowiłem podzielić je na serie kolorową oraz prezentowaną  właśnie wersję czarno-białą. Magda jest uzdolnioną muzycznie dziewczyną, co staraliśmy się zaakcentować na kilku zdjęciach. Charakter miejsca i możliwości logistyczne ograniczyły nas do pałeczek perkusyjnych i starej gitary. W projekcie wykorzystaliśmy ograny już mocno motyw „drogi” oraz mocno zniszczone i ostatnio przyozdobione licznymi obrazmi grafitti dawne fabryczne zabudowania. W projekcie chciałem użyć jedynie światła zastanego i ograniczyć postproces do minimum. Pogoda nie pomagała, ale udało się zarejestrować część zamierzonych kadrów. Ingerencję w procesie przygotowania zdjęć do publikacji ograniczyłem do korekty ekspozycji, kontrastu i konwersji do czerni i bieli. Mam nadzieję, że to nie jest ostatnie spotkanie z Magdą i kolejne sesje dadzą nam dużo satysfakcji. W najbliższym czasie powinien pojawić się materiał z tej samej sesji zrealizowany przez moją Żonę, która również zajmuje się fotografią. Zapraszam na blog żony, który znajduje się pod adresem http://m.weremiuk.radom.pl/ .

Dziękuję za sesję Magdzie i Żonie za możliwość wykonania tego projektu.

 

 Sesja modowa …

Kilka dni temu spotkałem się z Aleksandrą Guźdź, w celu zrobienia kilku zdjęć na potrzeby bloga modowego. Sesja modowa, to dla mnie nowość i swego rodzaju wyzwanie. Na spotkanie pojechałem z Żoną, która tym razem postanowiła mi jedynie pomagać, a sama zostawiła aparat w domu.
Spotkaliśmy się przed budynkiem Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”, gdzie zamierzaliśmy pracować nad materiałem. Muszę przyznać, że dawno nie byłem w „Elektrowni”, a jej otoczenie zaskoczyło mnie potencjałem do realizacji tego typu zdjęć. Pogoda nie była najlepsza, ponieważ umówiliśmy się o godzinie 14: 00 zmuszając nas do szukania cienia.  Całe szczęście, że budynek jest duży i dość ciekawie skonstruowany, co pozwalało znaleźć odpowiednia do tego typu fotografii zakątki. Kilka zdjęć wykonałem w środku budynku, a właściwie w holu i na schodach. Wnętrze jest zaskakująco jasne, a duża ilość szkła stwarza bardzo ciekawe warunki dla kreatywnego fotografa. W przypływie emocji nie udało mi się w pełni wykorzystać potencjału  miejsca, lecz może to nie jest moja ostatnia realizacja w tym miejscu …

Jak wam się efekt naszej pracy? Zapraszam do komentowania.

 

 Helios i the wall

Nadzedł czas na rosyjskie szkła w cyfrowej rzeczywistości fotografa. Przedstawiam pod ocenę kilka zdjęć popełnionych starym obiektywem helios-44M-4 i nikonem D610. Obiektyw posiadam od czasów fotografowania zenitem, nie podpinałem go jednak dotychczas do nikona. Szkło nie ostrzy na nieskończoność, ale ma fajne kolorki i bokeh. Szkło to przeleżało sporo czasu w dawno zapomnianym miejscu i zostało wyciągnięte za namową żony. Tak też doszło w pewnym momencie do sprawdzenia możliwości obiektywu z cyfrowym aparatem już nie rosyjskiej produkcji. Na pewno jest to jakaś alternatywa dla osób z mniej zasobnym portfelem. Ciekawostką jest również to, że od jakiegoś czasu produkowane są obiektywy pod nazwą zenitar z mocowaniem na nikona czy canona. Może jest to ciekawa alternatywa dla również manualnych obiektywów samyang … Wracając do samych zdjęć,  z pewnością nie przedstawię kadrów marzeń, ale na pewno kilka sampli poglądowych dla tego rodzaju szkieł. Mój egzemplarz niestety nie ostrzy na sieskończoność, co znacznie ogranicza możliwości kadrowe. Moim zdaniem przy FX sprawdza się jednak całkiem dobrze zarówn w portretach jak i zblizeniach, czy jak kto woli detalach. Zdjęcia poddane są minimalnej korekcie w lightroomie. Dodałem winietkę i poprawiłem ekspozycję nie ingerując w kolorystykę fotografii. Przedstawiam Dziękuję Monice za poświęcony mi czas. Pozostawiam wpis ocenie i zapraszam ponownie.

 Monika na chłodno …

Kilka zdjęć mojej Żony Moniki w zimowym klimacie, a na pewno kolorystyce. Zdjęcia wykonane w domu i zaaranżowane na szybko. Zapraszam do komentowania tej mini sesji. Na końcu dodaję pod ocenę bonus w wersji czarno-białej…

 Światło jesieni …

Portrety Ewy w różnej odsłonie. Postproces niejednolity ze względu na zmienne warunki oświetleniowe i klimat ujęć. Dużą rolę odegrał również brak czasu i kilkudniowa praca nad sesję. Zdjęcia „dotkniete” jedynie w lightroomie. Miłego oglądania i może komentowania …

 Spacerowo …

Po długiej nieobecności spowodowanej brakiem czasu wstawiam kilka spacerowych portretów mojej Narzeczonej. Portrety robione spontanicznie na spacerku w Królewskich Źródłach. Dodatkowo był to test nowego aparatu z obiektywem 50mm f 1.8.  Pogoda dopisała, humor modelki również, szkoda, że fotograf nie do końca panował nad aparatem…

 w poszukiwaniu światła

20 lipca 2014 r. godzina 3:50 … to nie był dobry pomysł … Zaspany, nie do końca przekonany czy wszystkie bodźce zewnętrze docierają, a co najważniejsze są przetwarzane we właściwy sposób … W końcu ruszamy na spotkanie światła. W czteroosobowej grupie jedziemy do pobliskiej Iłży, by wykonać kilka portretów w blasku wschodzącego słońca. Tu pierwsza niespodzianka … Słońce jest za drzewami, a w miejscu przewidzianym na zdjęcia właśnie skończyła się impreza i „krajobraz po bitwie” jest tym czymś co pozostawili biesiadnicy. Pozostaje nam zmierzyć się z zastałymi warunkami i chociaż spróbować stawić czoła zaistniałym warunkom. Nie przedłużając przedstawiam kadry z naszej wyprawy.

 

 Prawie narzeczeńska …

Młodość jest piękna … Taką właśnie młodość i piękność uczucia chciałem ukazać robiąc zdjęcia Angelice i Mateuszowi. Sesja zorganizowana została bardzo spontanicznie i bez specjalnych przygotowań. Przy okazji uczyłem się wywoływania zdjęć w nowo zakupionym Lightroomie. Mam nadzieję, że uda się jeszcze namówić Angelikę i Mateusza na kolejną sesję (tym razem tematyczną), którą przygotujemy i przedstawimy na blogu.